niedziela, 1 czerwca 2014

I just wanna take a little breather..



Potrzebuje Cie. Tyle chciałabym Ci powiedzieć.. Tak bardzo brakuje mi naszych codziennych rozmów. Nie rozumiem dlaczego to wszystko sie tak potoczyło. Byłeś najważniejszą częścią mojego dnia, chciałam wiedzieć co u Ciebie, bez tego nie potrafiłam zasnąć. Ty też mowiłeś, że nie potrafiłbyś nie rozmawiać ze mną codziennie, bo dziwnie byś sie czuł nie wiedząc co u mnie, stałam sie częścią Twojego dnia, którą udało Ci sie łatwo zlikwidować. Każda myśl o Tobie boli, pokochałam Cie całym sercem.. Gdy prosiłam Boga, mówiąc, że zrobie wszystko tylko żeby Ci nie zepsuć życia naszą bezmyślnością to nie miałam na myśli tego, że poświęce to co jest między nami. Jeśli teraz mogłabym wybrać, to chciałabym Ciebie i to dzięki czemu mowiłeś, że mnie nigdy nie zostawisz, zawsze będziesz.

Każda czynność straciła dla mnie sens, nie potrafie sie na niczym skupić. Naprawde Cie potrzebuje !
Jak zawsze były zapewnienia jak bardzo mnie lubisz, jak Ci zależy i cały czas myślisz o mnie. Uważałeś, że Ty zawsze mówisz jak jest, więc nie kłamałeś. Tylko dlaczego to miało tylko chwilowy wymiar?


Teraz każdy zauważył, że jest coś nie tak ze mną, jakoś wcześniej nikt sie nie interesował. Dopiero jak zobaczyli, że schudłam, moją ręke to zaczęli sie martwić. A wcześniej nikt nie zapytał czy wszystko w porządku.. Nie było i nie będzie. Obiecałam Ci kiedyś, że nigdy nie zrobie Ty dobrze wiesz czego, ale nie potrafię sobie poradzić. Tak bardzo mi Cie brakuje. Wszystkie rany, lekko skręcona kostka to nie był przypadek. Wszystko zrobione specjalnie, tylko żeby na chwile odciągnąć sie od bólu w środku. Zawsze tak robiłam, inaczej nie radzę sobie z problemami. Rozmowa mi nie pomaga, szczególnie, że jestem zamknięta jak to mama stwierdziła i nikomu nic nie mówie. Powiedziała też, że najważniejsze jest by być z osobą, której potrafimy wszystko powiedzieć, rozmawiać. Ty taką byłeś, tylko Tobie wszystko mówiłam, każde moje najmniejsze uczucie, tak samo jak Ty mi. Wiem, że Ty masz wiele przyjaciół, którym ufasz, ale ja nie, tylko Ty byłeś osobą, która wiedziała o wszystkim.


Rozumiem to, że nie potrafisz odwzajemnić tego uczucia, ale mówiłam Ci, że chciałabym, żeby chociaż było tak jak do tej pory, żebyśmy rozmawiali, utrzymywali kontakt, ale nie rozumiem dlaczego Ty nie chcesz nawet tego. Jak mogło to wszystko zmienić sie o 180 stopni w zaledwie kilka dni? Powiedziałam, że chce Twojego szczęścia, że to co ja czuje jest nieważne, najważniejszy jesteś Ty, że dam Ci spokój, który później sam kazałeś mi dać.. Jednak ja nie chce tego ! Chce chociaż wiedzieć co u Ciebie..


"To boli, kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie." Nie chce tego, chce Twojej bliskości w jakiejkolwiek nawet najmniejszej postaci. Kocham Cie jak nigdy nikogo, pokochałam od razu, chociaż nie chciałam do siebie tego dopuścić, a tym bardziej do Ciebie. Nie miałam tak jeszcze, to jest dla mnie miłość, która mogłaby być do końca. Gdybym wiedziała, że tak sie stanie, nigdy nie dałabym po sobie poznać, że Cie kocham.. Nie chce nikogo innego, nie potrafię z innymi rozmawiać, każdy jest gorszy od Ciebie. Nie znajdę nigdy tak czułej, troskliwej osoby, z którą mogłabym wszystko i chciałabym wszystko..

Straciłam drugą najważniejszą osobę w moim marnym życiu..



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz